Sen o córce i matce.

Dziś dzielę się z Tobą mocą jaka płynie ze snów i więzi jaka istnieje między matką i córką. A także tymi wewnętrznymi symbolami. Piszę po części metaforycznie, używam symboli. Proszę weź to jako inspirację, nie jako prawdę objawioną. Jest to opowieść. A jak w każdej opowieści są w niej ziarna z osobistej prawdy.
A jeśli to co piszę, poruszy Twoje serce, zainspiruje, zainteresuje, wywoła pytanie – proszę napisz. Daj znać.
Dorota Komasa
Wilczyca
baby-2435875_1920
I tak budzisz się nagle. Zastanawiasz się „rety, gdzie ja byłam?!”, sprawiając tym samym, że powoli łapiesz kontakt z tym gdzie jesteś, co się wydarzyło. Zbierasz te skrawki snów, wrażeń, odczuć i obrazów. Składasz je w jakąś całość, wychodzi coś w rodzaju mozaiki…bo piękna i klarowna fotografia to to nie jest.
Bierzesz oddech, jeden, drugi i mówisz do siebie „no dobrze, to był tylko sen”. A we śnie, mała dziewczynka, którą byłaś kiedyś biega, śmieje się w głos, krzyczy, przeskakuje przeszkody, przewraca się, wstaje i dobiega do leżącej na kanapie mamy. Mama nie reaguje, więc dziewczynka chwyta ją za fartuch i krzyczy: „mamo, mamo!”. Ona nic, leży dalej. Wtedy dziewczynka już nie tylko krzyczy i szarpie ale też tupie nóżką, zniecierpliwiona i jeszcze raz z łzami w oczach podejmuje próbę „Mamo! Ja tu jestem, potrzebuję Cię, spójrz na mnie!!”…sen się urywa. Tak, jesteś oblana potem, bo to bardzo emocjonujący sen.
 
Jak głośno musi krzyczeć Twoja wewnętrzna dziewczynka, abyś na nią zareagowała i spojrzała? Jak bardzo musi tupać nóżką, ile musi jeszcze doświadczyć przykrości, opuszczenia aby się zezłościć na tyle, by użyć swojej siły…i w ogóle dlaczego mama zasnęła tak bardzo. że straciła kontakt ze swą córeczką?
 
Mamy w sobie zarówno matkę jak i córkę. Dorosłą kobietę i dziewczynkę. Mamy pewien wzorzec tej relacji, ten którego doświadczyłyśmy i ten niedościgniony, wymarzony, idealny. Zastanawiałaś się może jaką Ty dziś tworzysz relację z tą Dziewczynką, w roli Matki, i odwrotnie. Mnie przeszył ten temat ostatnio na jednym ze spotkań. Dostałam policzek od siebie samej. To mnie otrzeźwiło. Zobaczyłam jak bardzo stałam się nieobecna dla Dorotki w sobie, nieczuła. Najpierw stłumiłam jej złość, uczyniłam ją sobie podległą a później bardzo nie chciałam dopuścić do głosu jej pragnień. Czując, że zawiodłam, wycofałam swoją energię miłośći. Za każdym razem gdy zawodziłam, chowałam ją coraz bardziej, aż prawie w ogóle jej nie miałam. Nie chciałam spojrzeć jej w oczy, bo mogłabym zobaczyć w nich nienawiść i zawód, za to jak bardzo odbiegam od tej matki idealnej, jakiej ona pragnęła. Tak, to bolesne. A ona, dorosła na tyle, że wzięła i wymierzyła mi policzek – potrzebuję Cię! Żyję! Widzę Cię! To ta mała Dorotka, targała mnie do różnych ludzi i w różne miejsca. Tak bardzo mnie kocha, tak bardzo we mnie wierzy, że nie mogła się pogodzić z tym, że zasnęłam i obrała sobie za punkt honoru, że mnie obudzi! Udało się jej. Dopięła swego. Przejrzałam się w tych oczach. Zobaczyłam ogrom miłości i zapłakałyśmy obie, tuląc się w ramionach. Córeczko – dziękuję. Mamo – dziękuję.
 
A co dzieje się z Twoją wewnętrzną matką? Co dzieje się z Twoją wewnętrzną córką?
 
Kochana Kobieto, proszę Cię, zanim powiesz do siebie kilka okropnych słów krytyki, pomyśl o tej małej dziewczynce, która siedzi na dnie Twojego serca i słucha! I drży z przerażenia. Zobacz tę dziewczynę, zobacz tę matkę. Przestań siebie oskarżać za to co było, bać o to co będzie. Weź to co jest teraz, przyjmij, jeśli trzeba upadnij na kolana, zapłacz nad tym co się wydarzyło i daj się ukochać! Ukochaj. Tego nie da się zrobić tak”pstryk” i światło. Daj sobie czas! Znajdź swój rytuał, sposób na dotarcie do tej relacji, na jej uzdrowienie. Wierzę w naszą wewnętrzną mądrość. Zarówno tej małej dziewczynki jak i dorosłej kobiety. A jeszcze i tej dojrzewającej nastolatki i staruchy. Mnie one doprowadziły do kolejnego przebudzenia. Nie pierwsze i nie ostatniego. I Ty także masz ich wiele za sobą. Kolejny krok przed Tobą. 
Kategorie Bez kategoriiTagi , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close